Wybierz region

Wybierz miasto

    Materiały ze słowem kluczowym "

    Daisy

    " w mieście lubuskie.
    • Daisy nie przeżyła. Suczka zabrana właścicielom przez OTOZ Animals - Inspektorat Zielona Góra przegrała walkę...

      - Miała umrzeć w domu, na oczach właścicieli. Śmiercią powolną i okrutną. Paść z wycieńczenia…- tak opisywali uratowaną suczkę Daisy inspektorzy z OTOZ Animals - Inspektorat Zielona Góra. Suczka została znaleziona w jednym z domów we wsi niedaleko Nowej Soli. Walczyła o życie. Niestety...

    Może zainteresuje Ciebie również:

    • Miała umrzeć na oczach właścicieli. - To ofiara wielomiesięcznego znęcania. To ciało pełne niewyobrażalnego bólu -informuje OTOZ Animals

      - Miała umrzeć w domu, na oczach właścicieli. Śmiercią powolną i okrutną. Paść z wycieńczenia…- tak opisują Daisy wolontariusze z OTOZ Animals - Inspektorat Zielona Góra. Suczka została znaleziona w jednym z domów we wsi niedaleko Nowej Soli. Walczy o życie!

    • OTOZ Animals Inspektorat Zielona Góra: - Z premedytacją przejechał po niej busem! Piesek Molly walczy o życie! Czeka ją operacja [WIDEO]

      Do dramatycznych scen doszło w Nowej Soli na placu przed stacją paliw przy ul. Wrocławskiej. Na placu leżał mały piesek. Przejechał po nim mężczyzna. - Zamówił kawę, a potem po niej przejechał busem! Molly walczy o życie! Prosimy o pomoc! - apelują inspektorzy OTOZ ANIMALS - Inspektorat Zielona Góra.

    • Do psa strzelano jak do tarczy? To ofiara myśliwych? Bestialskiej zabawy? Czy ktoś rozpoznaje tego czworonoga? [ZDJĘCIA, WIDEO]

      Pociski w kręgosłupie i udzie, martwica łap, złamana miednica, zwyrodnienia, atrofia, wypadające kości, zmiażdżony rdzeń. Takiego przypadku nie mieliśmy - piszą inspektorzy OTOZ Animals. Pies padł ofiarą bestialstwa, a potem przez pół roku nie udzelono mu pomocy.

    • Sansa była głodzona, żyła w odchodach. Trwa zbiórka na jej leczenie

      OTOZ Animals prosi o pomoc dla zagłodzonej Sansy. Suczka była przetrzymywana w komórce i jest w fatalnym stanie: ma wystające żebra, wychudzony pyszczek i kości miednicy. Jej sierść jest matowa, skóra zaczerwieniona, a uszy brudne... Inspektorzy i wolontariusze z OTOZ proszą o pomoc finansową na leczenie Sansy.

    • Szok! 14-latek zabił szczenięta, a jego ojciec bił suczkę pasem! Zwyrodnialcy zostali zatrzymani przez policję.

      O bulwersującej sprawie poinformował OTOZ Animals - Inspektorat Zielona Góra na swoim profilu na Facebooku. Śnieżyczneczka, bo tak ją nazwali wolontariusze, była wystraszona i smutna. Bała się ludzi po tym, co ją spotkało. A wielkiej krzywdy doznała w jednym z domów w Bodzowie koło Nowej Soli. W miejscu, w którym była praktycznie od zawsze... Wolonatriusze udali się na miejsce. Dopytywali właścicieli co się stało, że Śnieżyczneczka tak się zachowuje. Mężczyzna wszystko wyjaśnił... Opowiedział, że dostała pasem za to, że "dopadła kurę". Inspektorzy OTOZ szybko zorientowali się też, że Śnieżyczeczka urodziła szczenięta. Zapytali więc, co się z nimi dzieje, gdzie są. - Wyciagnąłem je rano z budy i wyrzuciłem w pole - wyjaśnił 14-letni zwyrodnialec. Chłopak nie chciał współpracować z OTOZ Animals i wskazać, gdzie dokładnie wyrzucił pieski. - Cały czas podczas trwania czynności interwencyjnych był w świetnych humorze, śmiał się, żartował i kpił z całej sytuacji - opisują zdarzenie inspektorzy. O sprawie zostali poinformowani policjanci. Pomimo prób odnalezienia szczeniąt, inspektorzy i policjanci zdołali uratować tylko Śnieżyneczkę, którą przewieźli na obserwację do gabinetu weterynaryjnego. Na miejscu stwierdzono, że suczka miała więcej szczeniąt niż dwa... Inspektorzy podejrzewają, że zostały one zakopane lub zatopione. Obecnie działania policji skupiają się na tym, by stwierdzić, w jaki sposób 14-latek zabił pieski. Ojciec i 14-letni syn zostali zatrzymani przez policję. W całej sprawie bulwersujące jest również zachowanie 14-letniego zwyrodnialca. Jak wyjaśniają insoektorzy, chłopak cały czas się śmiał i miał za nic prośby o wyjaśnienie tej sytuacji. 14-latek wyglądał tak, jakby się świetnie bawił. Obecnie OTOZ Animals chce, by suczka, jak najszybciej doszła do siebie. Potrzebne są pieniądze na utrzymanie hoteliku, w którym obecnie przebywa (koszt to 450 zł na miesiąc), opłacenie szczepień i leczenia. Pewne jest jednak, że najlepszym lekiem na krzywdy, jakie doznała, będzie znalezienie jej nowego domu. Jeśli chcesz pomóc Śnieżyneczce, podajemy sposoby, w jaki możesz to zrobić. Dane do przelewu: 96 1020 5402 0000 0702 0326 6210 / OTOZ ANIMALS Inspektorat Zielona Góra / z dopiskiem "Śnieżyneczka"/ paypal: otoz.zgora@gmail.com/ https://www.ratujemyzwierzaki.pl/sniezyneczka/ lub: wyślij SMSa na numer 72365 o treści S9899 Koszt 2,46 brutto (w tym VAT)

    Powiązane tematy

    reklama